Koty, które nie bały się obiektywu

Spotykam cię w drodze. W Bolzano patrzysz na mnie tępym wzrokiem, w Lozannie robisz minę niezadowolonego dyplomaty, w Vaduz mrużysz sennie oczy, w Hallstatt śpisz na wieki. Sięgam po aparat, ustawiam ostrość i zoom, żeby cię nie spłoszyć, naciskam spust, cyk. Ludzkość cię zapamięta, kocie, który nie bałeś się obiektywu.   W Bolzano patrzysz na […]

Czytaj dalej

Biblioteka na końcu świata #3

Dzień dobry Wam w pierwszej wiosennej odsłonie Biblioteki. Wczoraj obchodziliśmy Międzynarodowy Dzień Książki Dla Dzieci, dzisiaj natomiast przyjrzyjmy się, co działo się w Bibliotece w marcu. Na horyzoncie cztery pozycje, a każda z nich z kompletnie innej… bajki. No to ruszamy! Der Struwwelpeter Tytuł: Der Struwwelpeter Tytuł polski: Staś Straszydło Tekst i ilustracje: Heinrich Hoffman […]

Czytaj dalej

Mój pierwszy dzień w Szwajcarii

Mój pierwszy dzień w Szwajcarii uśmiechał się do mnie tak jak ja uśmiecham się do Was na powyższej fotografii. Ale zacznijmy od początku… Pamiętam, jakby to było wczoraj. Wysiadłam na dworcu w Zurychu, całkiem rześka, jak na dwadzieścia dwie godziny spędzone w autobusie. Przyjechałam za wcześnie, byliśmy umówieni na 12.30. Usiadłam na chodniku przy parkingu, […]

Czytaj dalej

Stolik po alzacku

Stało się. Przyszła wiosna. Lud wylega na zewnątrz, rozsiada się w promieniach słońca, popija kawę na świeżym powietrzu, zajada lunch. Możecie sobie wyobrazić moje szczęście, gdy podczas wyprawy do Strasburga, udaje mi się znaleźć ostatni wolny stolik, a raczej stoliczek, na zewnątrz jednej ze znanych restauracji. Czekam, aż miła kelnerka poda mi Flammkuchen*, gdy nagle […]

Czytaj dalej

Rok temu też był marzec… Opowieść o szukaniu pracy.

Rok temu też był marzec, uświadomiłam sobie niedawno. I co z tego? A właśnie, że dużo. Zeszłoroczny marzec był dla mnie rozstrzygający. Na początku miesiąca rodzina goszcząca, dla której pracowałam jako au pair, wypowiedziała mi umowę. Stało się to ze względów prywatnych i nie było dla mnie zaskoczeniem, bo od stycznia wiedziałam, co się dzieje […]

Czytaj dalej

Biblioteka na końcu świata #2

Minął miesiąc odkąd otwarłam Wam drzwi do Biblioteki na końcu świata. Dzisiaj zapraszam Was na drugą odsłonę tego miejsca. Luty w Bibliotece został zdominowany przez dwa hasła: starocie i cyrylica. Drugie to, jak się pewnie domyślacie, wynik mojego pobytu na Ukrainie. Starocie zaś… no cóż, nie moja wina, że bywam często tam, gdzie sprzedaje się […]

Czytaj dalej

Odwilże, kawiarnie, murale – czyli fotografie z Kijowa

Fotografie mówią. Fotografie to wspomnienia. Posłuchajcie moich fotografii o Kijowie.   Dobroho ranku o siódmej rano przy Sichovykh Striltsiv. Dlaczego w hostelu nie znaju po angielsku? Odwilż kijowska i moje nieszczelne buty doskwierały mi. Kijów kolorowy. Fragmenty z Placu Kontraktowego i stacji Petrivka. Mural przy ulicy Spaskiej. W baraku poniżej znajduje się miejsce, które od […]

Czytaj dalej