Był raz sobie język fiński

Patrzysz na słowo, nie możesz go skojarzyć absolutnie z niczym i w żadnym wypadku nie jesteś w stanie go poprawnie zapamiętać. Masz wrażenie, że komuś przytrzymał się zbyt długo palec na pooszczeegóóólnyych liitteraaachh. Czy to tajne przesłanie z obcej galaktyki? Czy to twój kot tańczy na klawiaturze? Nie! To język fiński, fiński, FIŃSKI!  Język, jak każdy język, rządzi się swoimi podstawowymi zasadami, znacznie odbiegającymi od tych, które znane nam są z języków indoeuropejskich. Postanowiłam zdradzić wam parę (ale naprawdę PARĘ) jego sekretów. Jeśli nie boicie się języka uralskich wojowników podążajcie za mną!

HÄN

Nie Czyngis, nie dynastia, ale zaimek osobowy oznaczający zarówno jego jak i . W fińskim nie ma rodzajów gramatycznych. On, czy ona – jeden pies. A raczej jeden hän. Językowy egalitaryzm!

hän opiskelee – on się uczy

hän opiskelee – ona się uczy

Zabawa w kurę

Bardzo kreatywny sposób na sformułowanie pytania. Pod koniec czasownika Finowie dodają sufiksy„-ko” bądź „-kö”, które oznaczają nasze polskie „czy”.  Ko, ko, ko, ko?

laulat – śpiewasz                    laulatko? – czy śpiewasz?

menette – idziecie                  menettekö? – czy idziecie?

Wymowa

Względnie łatwa dla nas, Polaków. Akcent pada na pierwszą sylabę i wszystko wymawia się tak, jak się widzi. Ale uwaga! W fińskim ważną rolę pełni tak zwany iloczas. Jeśli mamy obok siebie podwójne „aa” musimy wyraźnie wymówić je nieco dłużej niż „a” pojedyncze. Trzeba być naprawdę językowym pedantem, o nieporozumienie nietrudno!

ihmiset tapaavat – ludzie spotykają

ihmiset tappavat  – ludzie zabijają

Lepiej nic nie mieć

Sposób w jaki Finowie wyrażają nasze polskie ”ja mam” przerasta moje możliwości tłumaczeniowe. Zapraszam prosto do przykładów:

minä – ja                        minulla  on – ja mam
sinä – ty                         sinulla on – ty masz
Tiina                              Tiinalla on – Tiina ma
tyttö – dziewczyna          tytöllä on – dziewczyna ma

Tak jest,  Finowie modelują zaimki i rzeczowniki tylko po to, aby powiedzieć, że ktoś coś ma…

Trallallellalla sufikssy

Kolejny fiński wynalazek to sufiksy wyrażające położenie, ruch. W zależności od tego, czy coś jest „w”, czy „na”, czy wykonujemy ruch skądś znajdując się wewnątrz tej rzeczy, bądź tylko na jej powierzchni, mamy do wyboru całą paletę sufiksów, czym chata bogata!

talo – dom

talossa – w domu

talosta – z domu

taloon – do domu

kevät – wiosna

keväällä – na wiosnę

Harmonia samogłosek

Na pewno zwróciliście uwagę na to, że nad co drugim fińskim słowem roi się od kropek. O właśnie täääääk. Skąd wiadomo, kiedy należy użyć ö lub ä, a kiedy zwykłe a lub o? Jeśli zna się zasadę harmonii samogłosek, to wiadomo. Jeśli się nie zna, to nie wiadomo. Proste.

Wystarczy zapamiętać, że ä nigdy nie może być tam, gdzie jest u, ale zawsze może być tam gdzie jest y, a i też czasem może być tam, gdzie i oraz e, chociaż nie koniecznie, i tak dalej, i tak dalej. No przyznaję, że nigdy jeszcze nie udało mi się zapamiętać tej harmonii, chociaż tak naprawdę jest bardzo prosta. Ale to nic. Na wyczucie też się da!

Reklamy

One thought on “Był raz sobie język fiński

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s