Ciao, ciao 2016!

Koniec roku. I początek nowego. Zmusza nas do refleksji, prawda? Było tak i siak, więc może być tylko lepiej. Było tak i siak, i będzie jeszcze lepiej.U mnie wygrywa opcja numer trzy: było tak i siak, i niech będzie dalej tak, jak było. Oczywiście z tą różnicą, że w nowych miejscach, z nowymi przygodami i zachwytami, pomysłami i przemyśleniami, ale także z porażkami i wszelkimi przeciwnościami losu – bo to właśnie one dają mi o wiele więcej, niż kiedy cały czas jest „dobrze”. Przecież musi się dziać!

To wszystko, czym dzielę się z Wami na blogu: wpisy o miejscach, które odwiedzam, to jedynie malutka część mojego szwajcarskiego i podróżniczego życia. I to raczej ta piękniejsza. W rzeczywistości ten rok był dla mnie pełen wyzwań, takich jak chociażby szukanie pracy w Szwajcarii,  przeprowadzka do WG i rozpoczęcie takiego prawdziwego życia na własną rękę, gdzieś tam w Szwajcarii, w Zurychu. Ale o to właśnie chodzi, ja lubię przygody. I przez ostatnie dwanaście miesięcy nie mogłam narzekać na ich brak. No, fajny to był rok!

Tak więc, koniec. I początek. Lubię takie przejściowe momenty. W moim przypadku zawsze są pełne pomysłów, nadziei, planów, motywacji i pozytywnej energii. I chociaż już wiem, że nie wszystko pójdzie po mojej myśli, to jednak delektuję się stanem bojowym.

Co się zaś tyczy pomysłów i planów, nie ominą one również bloga. W 2017 roku chciałabym dzielić się z Wami nie tylko wspomnieniami i zdjęciami z  miejsc, które odwiedzam, ale również przemyśleniami na temat mojego życia na emigracji. I jeszcze parę innych rzeczy… ale to już zobaczycie sami 🙂

A skoro o zdjęciach mowa… Zerknijcie jeszcze na poniższe fotografie. Być może gdzieś je już widzieliście? Większość z nich przewijała się tu i tam przez bloga w ciągu ostatnich 12 miesięcy. To moi „ulubieńcy” z przemijającego 2016. I niech staną się jego najlepszym podsumowaniem.

img_0110
Wallisellen, kanton Zurych
img_0160
Deszczowy wieczór z Grossmünster w tle (Zurych)
img_0393
Góra gór Matterhorn (Gornergrat, Zermatt, kanton Wallis)
img_0611
Odgłosy wiosny w Wallisellen
img_1077
Wiosna (Wallisellen)
img_1225
Nadal wiosna (Wallisellen/Opfikon)
img_1464
Dziewczynka z latawcem (Zurych)
img_1613
„Bonjour Paris!” jak najbardziej dosłownie
img_1982
Winnice w Vaduz (Liechtenstein)
img_1991
Vaduz, Liechtenstein
img_2130-kopia
Summer Nights w Zurychu
img_2280
Lato w okolicach Lozanny
img_2333
Montreux Jazz Festival
img_2689
Panorama Chur (Gryzonia)
img_2814
Landwasserviadukt i Koleje Retyckie (Gryzonia)
img_3403
Zuryskie „meeeee!” 🙂
img_3769
Jesień nad Jeziorem Bohinj (Słowenia)
img_3661
Pan Łabędź (Jezioro Bled, Słowenia)
img_4060
Nie płacz, liściu (Zurych)

IMG_1088.jpg

Advertisements

Opublikował/a

Blog, na którym zmieniają się miejsca i pory roku. Opowieści o odkrywaniu tego, co pięknie i znane, bądź nieznane.

2 thoughts on “Ciao, ciao 2016!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s