Zurych: Friedhof Sihlfeld

Wiosną zakwitły magnolie. I nigdzie nie wyglądały tak pięknie, jak na cmentarzu Sihlfeld. Tej niedzieli zatrzymałam się wśród drzew. – Dobrze się robi zdjęcia? – Usłyszałam nagle za sobą. Zagadał do mnie starszy pan. Zaczęliśmy rozmawiać o magnoliach i wszystkim dookoła. – To jest bardzo przyjemny cmentarz – stwierdził. Przyznałam mu rację. – Tu leżą […]

Czytaj dalej

Kiedyś i dziś. Szwajcaria w mojej głowie

Szwajcaria. Miałam trzy lata, kiedy dowiedziałam się, że istnieje Szwajcaria. Był ciepły, letni dzień. Siedziałam w kuchni przy stole i nagle zobaczyłam TO. Do pomieszczenia wszedł mój tata z dzieckiem na rękach. Z dziewczynką, na oko w moim wieku. „To jest Olivia”, uśmiechnął się do mnie, po czym zwrócił się do małej i zaczął coś […]

Czytaj dalej

Mój pierwszy dzień w Szwajcarii

Mój pierwszy dzień w Szwajcarii uśmiechał się do mnie tak jak ja uśmiecham się do Was na powyższej fotografii. Ale zacznijmy od początku… Pamiętam, jakby to było wczoraj. Wysiadłam na dworcu w Zurychu, całkiem rześka, jak na dwadzieścia dwie godziny spędzone w autobusie. Przyjechałam za wcześnie, byliśmy umówieni na 12.30. Usiadłam na chodniku przy parkingu, […]

Czytaj dalej

Rok temu też był marzec… Opowieść o szukaniu pracy.

Rok temu też był marzec, uświadomiłam sobie niedawno. I co z tego? A właśnie, że dużo. Zeszłoroczny marzec był dla mnie rozstrzygający. Na początku miesiąca rodzina goszcząca, dla której pracowałam jako au pair, wypowiedziała mi umowę. Stało się to ze względów prywatnych i nie było dla mnie zaskoczeniem, bo od stycznia wiedziałam, co się dzieje […]

Czytaj dalej

O zimie, czyli o nawiązywaniu znajomości w Zurychu

Jak żyje się w Zurychu? Słyszę często pytanie. Inaczej, odpowiadam. Inaczej żyje się tu wiosną, latem, czy jesienią, inaczej zimą. Szczególnie zimą. Bo wtedy gdzieś w duchu miasto hibernuje i myśli stają się cięższe. Pamiętam, jak pewnego chłodnego wieczoru, będąc jeszcze au pair, rozmawiałam z hostami (również jak ja, przyjezdnymi Francuzami) o mojej przyszłości w […]

Czytaj dalej

Hej, dogonię lato II: Montreux Jazz Festival

Jest lato, 1967. Cloud Nobs, dyrektor biura turystycznego w Montreux, organizuje festiwal jazzowy. Wydarzenie odbywa się w kasynie nad Jeziorem Genewskim i staje się początkiem drugiego co do wielkości na świecie tego typu przedsięwzięcia – zaraz po Montreal Jazz Festival. Z biegiem lat do Montreux zaczynają przybywać przedstawiciele innych gatunków. Nad brzegami jeziora u stóp […]

Czytaj dalej

Hej, dogonię lato I: Lozanna

Gdy lato odchodzi, rozpoczynam okres buntu. Mam ochotę tupnąć nogą i ruszyć w pogoń, aby zatrzymać w sercu uczucie swobody, które niezmiennie towarzyszy tej porze roku. Krajobrazy zielonych winnic, pola złocistych zbóż i kwitnące sady na tle błękitnego nieba. Orzeźwiająca woda z miejskiej fontanny, letnia sukienka i krem z filtrem przeciwsłonecznym. Już prawie cię mam… […]

Czytaj dalej