Pod niebem Bawarii – wspomnienia z Oktoberfest + słowniczek

Jest późne przedpołudnie. Niebo bawarskie nade mną, Salzbrezel we mnie. Siedzimy z L. naprzeciwko siebie, okupując drewnianą ławę. Udało nam się. Mamy miejsca! Opłacało się wstać skoro świt, aby dojechać na Theresienwiese jeszcze przed otwarciem hali. Dochodzi dwunasta. Orkiestra dęta, ustawiona na środku, rozpoczyna grę. Ein Prosit, ein Prosit der Gemütlichkeit…, rozbrzmiewa dookoła. Wszyscy, jak na […]

Czytaj dalej